Przedsiębiorca i podatki

Prowadzenie własnej firmy pod względami podatkowymi najbardziej chyba przypomina chodzenie po polu minowym.

Przedsiębiorca młody stażem, jeszcze optymistyczny i pełen wiary w swoje możliwości, na pole minowe często wbiega nieświadomie, całą swoją uwagę skupiając na rozwoju firmy, zarabianiu pieniędzy. Czuje się jak bohater, jak młody bóg dający pracę, tworzący koniunkturę, nieświadomy czyhających zagrożeń i prędzej czy później ładuje się w mniejsze lub większe problemy podatkowe, z których z mniejszym lub większym trudem udaje mu się najczęściej wydostać. 

Przedsiębiorca doświadczony, który przeszedł z lepszym lub gorszym skutkiem kontrolę, który starł się z decyzją określającą lub ustalającą, który toczył boje z postępowaniem zabezpieczającym lub egzekucyjnym, będzie poruszał się zaś ze znacznie większą ostrożnością i rozwagą, aby uniknąć kolejnych nieprzyjemności. Bolesne doświadczenie każe mu poruszać się wolniej, rozważniej, nawet jeżeli miałoby to odbić się na potencjalnie niższych zyskach firmy,  gdyż wie już, że priorytetem jest bezpieczeństwo.

Różni ludzie wybierają różne taktyki. 

Ci mniej doświadczeni kierują się zdrowym rozsądkiem, jednak sam zdrowy rozsądek bez znajomości przepisów, tj. w tym przypadku mapy rozłożenia ładunków wybuchowych, może okazać się dalece niewystarczający. 

Inni podążają  krok w krok za tymi, którym się udawało albo przynajmniej tak się im wydaje, że mają ten odcinek drogi za sobą. Taktyka ta, chociaż całkiem rozsądna, nie zawsze przynosi oczekiwany skutek. Po pierwsze zawsze może się okazać, że jedynie nam się wydaje, że postawiliśmy nogę tam gdzie  nasz poprzednik (np. nasze zachowanie było odrobinę bliżej naruszenia przepisu) albo co prawda my zrobiliśmy dokładnie to samo, lecz jesteśmy odrobinę ciężsi (np.w grę wchodzi wyższa kwota) lub  mina z jakichś powodów okazała się bardziej czuła akurat wtedy gdy ją mijaliśmy (zmieniła się linia orzecznicza, albo wytyczne ministerialne). Może się również okazać, że mina została poruszona przez tego, po czyich śladach podążamy, lecz wybuchnie dopiero za jakiśczas, dosięgając go gdy będzie się on już czuł bezpieczny.

Jeszcze inni próbują metodą prób i błędów stworzyć własną mapę, ale jest to trudne, żmudne i długotrwałe, bo przepisy, a w tym przypadku miejsca, w których znajdują się miny, cały czas się zmieniają. Śledzenie przepisów, czytanie komentarzy, analiza orzecznictwa –to wszystko zabiera czas niezbędny dla prowadzenia biznesu i co za tym idzie mniej czasu zostaje na zarabianie pieniędzy, a bez tego żadna firma na dłuższą metę nie przeżyje. Ponadto błędy mogą okazać się kosztowne, zwłaszcza jeżeli o tym, że naruszyliśmy przepis prawa podatkowego, dowiemy się po upływie kilku lat lat, gdy zyski już się rozeszły, a odsetki urosły do niebotycznych rozmiarów. 

Cóż więc zrobić? Może warto poszukać przewodnika, który przeprowadzi przedsiębiorcę bezpieczną ścieżką, który wskaże potencjalne problemy jeszcze zanim znajdą się w zasięgu wzroku przedsiębiorcy? Pomysł bardo dobry, tyle tylko że nie wiadomo, jak wyłowić spośród morza chętnych przewodników takiego, który nie tylko twierdzi, że wie co robi, ale naprawdę potrafi pomóc? 

O tym jak to zrobić przeczytać możesz w artykule  “jak wybrać prawnika”

r. pr. Kulig – Wyporska

Photo by Markus Spiske on Unsplash

Czytaj poprzedni

Ulgi podatkowe

Czytaj następny

Korzystniejsze wyroki sądowe dla przedsiębiorców