Ordynacja podatkowa – instrukcja obsługi podatków

Jest tak wiele różnych podatków. Każdego dnia płacimy VAT (podatek od towarów i usług), PIT,  (podatek dochodowy od osób fizycznych), CIT (podatek dochodowy od osób prawnych),  PCC (podatek od czynności cywilnoprawnych), akcyzę czy podatek od nieruchomości (lub jeśli jesteśmy rolnikami – podatek rolny i leśny). Od czasu do czasu dotykają nas bardziej egzotyczne podatki, takie jak np. podatek od spadków i darowizn czy podatek od gier. Niektórzy z nas uiszczają takie daniny publiczne, o których inni nawet nie słyszeli, np. podatek od środków transportowych, podatek tonażowy, podatek od wydobycia niektórych kopalin, zryczałtowany podatek od wartości sprzedanej produkcji. Płacimy, bo musimy i zapominamy, wszystko wydaje się być kompletne i sensowne aż do chwili, gdy do naszej świadomości dojdzie fakt istnienia ordynacji podatkowej…

 Czym jest ordynacja podatkowa?

 

 Na to pytanie jest bardzo wiele prawidłowych odpowiedzi, w zależności od tego, kogo zapytamy.

Prawnik zwykle odpowie Ci, że ordynacja podatkowa jest to ustawa z dnia 29 sierpnia 1997r. normująca problematykę zobowiązań podatkowych, informacji podatkowych, postępowań podatkowych i czynności sprawdzających oraz tajemnicy skarbowej. Następnie doda, że jej przepisystosuje się do: podatków, opłat oraz niepodatkowych należności budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego, do których ustalania lub określania uprawnione są organy podatkowe, opłaty skarbowej oraz opłat, o których mowa w przepisach o podatkach i opłatach lokalnych oraz spraw z zakresu prawa podatkowego innych niż wymienione w pkt 1, należących do właściwości organów podatkowych. Ustawy tej nie stosuje się zaś pod żadnym pozorem do świadczeń pieniężnych wynikających ze stosunków cywilnoprawnych. Będzie to odpowiedź ze wszech miar poprawna merytorycznie, kto jednak ją zapamięta? Jeśli sami nie wejdziecie w temat, najdalej po miesiącu  czy dwóch będziecie kojarzyć z niej tylko to, że ordynacja podatkowa ma coś wspólnego z podatkami, a to niezbyt wiele, prawda?

Możemy zapytać też o to jednego z urzędników z urzędu skarbowego. Od jednego z nich usłyszałam, że “ordynacja podatkowa to biblia skarbówki”. Odpowiedź ta jest równie poprawna merytorycznie, mówi nam jedynie, że ta cała ordynacja to coś bardzo ważnego związanego z podatkami. Niestety to powiedzenie mówi nam też kilka innych rzeczy. Ręka do góry, kto z państwa ma biblię w domu? a kto zna ją w szczegółach? kto ją codziennie czyta? Stańmy w prawdzie, w większości polskich domów pismo święte po prostu jest, może nie zawsze wiemy nawet, gdzie leży ono dokładnie, ale z całą pewnością będziemy w stanie je znaleźć, gdy przyjdzie taka potrzeba kilka razy w roku lub raz na kilka lat. No ale przecież ją znamy, wychowaliśmy się wszak w kulturze judeochrześcijańskiej, w katolickim kraju, co roku mamy w domu choinkę i święcimy jajka w Wielką Sobotę. Przecież to oczywiste, że na zawołanie opowiemy historię o stajence, o Jonaszu, o tym że Abraham chciał poświęcić swojego syna i że krzak na pustyni palił się, ale się nie spalał, to wszystko okrasimy historią z Kany Galilejskiej i będziemy żyli w przekonaniu, że zrobiliśmy swoje, aż do chwili, gdy ktoś zapyta nas o coś bardziej niestandardowego. Owszem, mając jakąś tam orientację w kulturze chrześcijańskiej okraszoną lekcjami religii,  filmami czy lekturą, jesteśmy w stanie coś więcej na ten temat powiedzieć. Jednym razem powiemy coś bardzo ogólnego, innym zaś razem zapamiętamy wyłącznie jakiś detal i to na nim skupimy się w odpowiedzi. Czasem nie będziemy potrafili odpowiedzieć nic… Podobnie bywa niekiedy z urzędnikami skarbowymi. Jakkolwiek przykro byłoby mi to powiedzieć, nie ucieknę przed prawdą, której sama doświadczyłam, gdy rozpoczęłam pracę w urzędzie skarbowym. Wielu starszych stażem pracowników na pytanie młodego urzędnika “ale dlaczego tak należy robić, jaka jest tego podstawa prawna” udzielali mi odpowiedzi “bo tak, bo taka jest praktyka” tonem, jakim neofita mógłby odpowiedzieć “bo Bóg tak chciał”. Niestety chociaż zawsze występowali w przyrodzie tacy urzędnicy, aktualnie z uwagi na wyjątkowo szybką rotację w zawodzie tendencja ta uległa jeszcze wzmocnieniu.

Jeśli zaś ktoś z Państwa zapytałby mnie, czym jest ordynacja podatkowa, odpowiedziałabym że jest to taki matematyczny wzór, pod który podstawiamy dane z właściwej dla sprawy ustawy podatkowej. Dopiero bowiem gdy nałożymy przepisy proceduralne na przepisy prawa materialnego, będziemy mogli “obliczyć” jego prawidłowy rezultat. Zatem mówiąc najprościej  ordynacja podatkowa to po prostu ustawa, która stanowi instrukcję obsługi innych ustaw podatkowych.  Tylko bowiem czytając łącznie przepisy procedury podatkowej znajdujące się co do zasady w ordynacji podatkowej z przepisami materialnoprawnymi, które co do zasady znajdują się poszczególnych ustawach podatkowych dowiemy się w jaki sposób powinny działać organy podatkowe oraz jakie prawa i obowiązki na gruncie prawa podatkowego mamy my zwykli, szarzy podatnicy. . 

radca prawny Kulig – Wyporska

Czytaj poprzedni

Kto jest kim na sali sądowej?

Czytaj następny

Wesołych Świat Wielkanocnych